Od restauracji do szkoły kulinarnej
W 2021 roku prowadziliśmy niewielką restaurację. Goście regularnie pytali o przepisy, prosili o wskazówki. Pewnego wieczoru, po zamknięciu lokalu, pokazaliśmy grupce stałych klientów, jak przygotować naszą słynną zupę cebulową.
Reakcje były niesamowite. Ludzie świecili oczami, śmiali się, zadawali pytania. Wtedy zrozumieliśmy, że gotowanie to nie tylko efekt końcowy na talerzu. To proces, który może dawać radość i łączyć ludzi.
Kilka miesięcy później zamknęliśmy restaurację i otworzyliśmy przestrzeń warsztatową. Nigdy tego nie żałowaliśmy.